Łączna liczba wyświetleń

Translate

Szukaj na tym blogu

piątek, 12 lipca 2013

Odc 10

- ale wiesz Witek , ten lek to będzie rewelacja , już są zamówienia z całego świata , zgarniemy kupę
szmalu , wszędzie już pracują nad zrobieniem podróby , ale my byliśmy pierwsi
- ale najwięcej Salwanicki
- ba , on to opatentował , pracujemy na jego sprzęcie , weź wybuduj takie laboratorium , sam sprzęt
kilka milionów
- ja tam nic do niego nie mam , chłop w porządku , przyjdzie , pogada , nie drze nosa i odpalił nam
niezłą sumkę - odparł dr Jankowski - ale on zgarnie miliardy , na co mu tyle szmalu ,od śmierci synka
właściwie tylko dom i wyjazdy służbowe
- no firma , personel , służba - tak bez przekonania rzekł profesor
- bez przesady stary , to jeszcze nie miliardy , a wiesz Janka mi mówiła , ta główna księgowa , że prezes wypłaca ogromne sumy od ostatnich dwóch lat , może gra gdzieś w kasynie?
- Salwanicki? , chyba żartujesz , raz że to do niego nie podobne a dwa , to na pewno czujne ucho
personelu biurowego już by huczało od plotek , ale masz rację żyje skromnie , oczywiście na jego
dochody , nie hula , a kasa idzie i to nie mała , no ale teraz do roboty , trzeba przebadać dwadzieścia
osiem szczurów  i dwadzieścia lisów , jeśli wszystko dobrze pójdzie za dwa tygodnie ruszamy
z produkcją Neurologiotonu , nie mogę się doczekać , media na całym świecie już o tym piszą ,
wczoraj przegoniłem dwóch dziennikarzy
- dobra , ja tylko zadzwonię do tych eko , i ich umówię na dwunastą , myślę , że się wyrobimy do
tego czasu i ci pomogę - za doktorem Jankowskim zamknęły się drzwi , profesor wrócił do dokumentacji leku .Z wielkim pośpiechem przerzucał strony wymagające kilku uzupełnień .
Po godzinie wszedł do laboratorium . Jego zjawienie zawsze wprowadzało nerwową atmosferę
i pomimo bezsporności faktu , że to właśnie dzięki wynalazkom profesora i doktora Jankowskiego
mają wspaniałe laboratorium , dobrą pracę i przyzwoite delikatnie mówiąc zarobki , woleli przypisywać zasługi temu drugiemu .Nie był tu lubiany , ani specjalnie nikt go się nie bał .
Miano po prostu dość furiata i zrzędy , jego wiecznego czepiania się i pedanterii . Lepiej było wykonać zawczasu wszystko po jego myśli i mieć święty spokój.
- Dzień dobry panie profesorze - jak zwykle pierwszy odezwał się dr farmacji Andrzej Fibirski kierownik wielkiego laboratorium chemicznego - próbki zostały już wysłane do kil...
- jakim prawem , przecież jeszcze nie ma badań przedawkowania ? - wrzasnął profesor
- ale sam pan pro.....
- zamilcz pan i słuchaj - grzmiał pan Eugeniusz - coś pan narobił     cdn
- niech się pan uspokoi , panie profesorze i posłucha

poniedziałek, 8 lipca 2013

odc 8

       Prof. dr hab. Eugeniusz Porylski już przed siódmą rano zjawił się w swoim gabinecie . Chciał przejrzeć i dopracować dokumentację medyczną leku , według zaleceń biegłego sądowego , który
nie wyraził zgody na adnotację o nie znajomości skutków przedawkowania. Należało jeszcze raz
przeprowadzić eksperymenty medyczne , co równało się znowu wypowiedzeniem wojny , jak to
nazywał Ekooszołomom , a mianowicie obrońcom praw zwierząt.To nawet gorsze niż Sanepid , Bo
ten nie robi przy najmniej tyle szumu w mediach.
Dawniej posługiwał się tylko tytułem docenta , bo wiadomo było , że trzeba mieć doktorat i habilitację , żeby zostać docentem . Potem jednak , gdy dostojnicy PZPR , nie mogąc przeforsować
lipnych doktoratów , a tym bardziej habilitacji , a już na pewno , był to proces żmudny i czasochłonny , by wprowadzić swoich ludzi
wprowadzono stanowisko docenta kontraktowego  i tu wystarczył tytuł magistra.
dlatego , też od tej pory prawdziwi docenci , z doktoratem i habilitacją , by odróżnić się od tamtych
zaczęli pisać doc.dr hab. i tak też do niedawna pisał pan Eugeniusz a potem po otrzymaniu tytułu
profesora , zaczął pisać , już z rozmachu , a może z zapobiegliwości (nie wiadomo , co znowu wymyślą) prof. dr hab. i tak już zostało.
Koło ósmej wpadł dr Jankowski , młodszy kolega profesora , jeszcze , ze studiów :
- serwus Gieniu , o przepraszam dzień dobry panie profesorze , docencie , doktorze habi...
- przestań się wydurniać , głowa mi pęka na wspomnienie tych ekooszołomów , to tak ,jak hieny....
- nie obrażaj zwierząt - przerwał dr Jankowski - a propos tych twoich tytułów , słyszałeś dowcip, jak Siwak zdawał maturę?
- no dawaj

                   Na ezaminie z chemii : - proszę wymienić ciało lotne
                   - ptok
                   - bardzo dobrze towarzyszu , macie zaliczoną od razu biologię
                   Albin chwali się żonie jak to zaliczył jednym wyrazem ptok od razu dwa przedmioty
                   - oj Albin , ty idioto , jakbyś powiedział ptak ,to by ci zaliczyli od razu język polski

- ha , ha ,  dobre
- a co do tych eko - teko to zaproś ich na jutro , to ja to załatwię
- co chcesz zrobić?
- ciekawość pierwszy stopień do piekła , zresztą jutro zobaczysz
Było piętnaście po ósmej , laboratorium pracowało pełną parą . Pan Eugeniusz był pedantem ,
wszystko jak w pudełeczku : czysto , schludnie , fartuchy tylko białe , żadnych kolorowych .
Pewien student nie dostał zaliczenia tylko dlatego , bo nie był w krawacie - pan zlekceważył
komisję , to będzie pan lekceważył pacjentów , wstyd mieć takiego lekarza - grzmiał wtedy
jeszcze docent

Uwaga !!! Pali się !!!

czwartek, 4 lipca 2013

odc 6

- Wujku , jaki ty jesteś kochany - Kasia bezceremonialnie przysunęła do siebie pierwszy z brzegu
porcelanowy półmisek z jakąś rybą w galarecie , wzięła w rękę ogórka i zaczęła pałaszować.Obok
stała przerażona kobieta i druga niewiele starsza dziewczynka o kasztanowych włosach i wielkimi
oczami wpatrywała się w wielki ,przystrojony z gracją ,  stół pełen smakołyków , których jeszcze
nigdy nie widziała.Pani Leokadia oniemiała z wrażenia na widok dzieciaka pałaszującego prosto
z półmiska , tak pieczołowicie przyrządzonego Rekina , ulubionego dania prezesa i choć chciała
zaprosić pozostałych , nie mogła wydobyć ani słowa.
Prezes jednak nie zauważywszy w tej scenie nic nad zwyczajnego odezwał się jak to zwykle u niego
spokojnym głosem:
- no proszę kochani , siadajcie , częstujcie się
- co ci nałożyć kochanie - pani Leokadia wreszcie odzyskała głos - może polędwiczki? , to taka zawijana z sałatką , albo kotlecika?
Dziewczynka milczała w dalszym ciągu nadal uporczywie wpatrując się w jedzenie.
Gospodyni , nie mogąc doczekać się odpowiedzi nałożyła , co było pod ręką i postawiła przed
wystraszonym gościem.
- pani , też musi coś zjeść - wtrącił pan Zygmunt - może kieliszek koniaku?
Kobieta skinęła głową.Wypiła lampkę , potem drugą.Z lodem i wodą sodową.Koniak był mocny.
Zaszumiało w głowie.Zdobyła się na pierwsze słowa:
- dziękuję panu bardzo , nie wiem , co byśmy zrobiły byłam załamana , nie wiem co dalej robić?
- spokojnie , niech się pani nie martwi , zostaniecie u mnie , a potem pomyślimy , a teraz już druga
mała już zasnęła w fotelu , pokaże państwu pokoje , obok są łazienki , pani Viera da wam coś czystego , a jutro pojedziecie z nią kupić ubrania.Kasia spała nadal mocno w fotelu.
 

niedziela, 30 czerwca 2013

odc 5

- aaa , nic , zamyśliłem się
- a o czym ? - ooo jaki masz ładny samochód , śliczny , czerwony , ja jadę z przodu , u ciebie na kolanach
- ale nie możesz jechać z przodu , przepisy zabraniają , zapłacimy mandat.
- ale ty masz znajomych policjantów to ci nic nie zrobią , a zresztą masz dużo pieniążków , a ja muszę u ciebie na kolanach , przecież jest noc to nikt nie zobaczy - Kasia już , zanim się zorientował
siedziała na kolanach i objęła go za szyję . Nie protestował . Kiedyś przecież załatwił zaświadczenie
od lekarza i psychologa dla synka , że z powodu choroby lokomocyjnej i skrzywienia kręgosłupa musi jeździć na przednim siedzeniu i nie używać pasów . Uważał , że wsadzanie dziecka w fotelik zwłaszcza nad pobudliwego zamiast frajdy zamienia podróż w horror . Sam też miał zwolnienie od pasów bo nie cierpiał ich zapinać.
- ale masz duży dom , jaki duży ogród i te fajne lampki , jak tu widno , jak w dzień , a to basenik , jutro będziemy się kąpać a dasz nam coś zjeść bo jesteśmy głodne
Pani Leokadia , obudzona w środku nocy główna gospodyni prezesa już dawno przygotowała
kolację na przyjęcie gości i chociaż zdziwiona ubiorem , dziwnym zachowaniem , brudnymi
reklamówkami a nade wszysko widokiem prezesa niosącego jakieś dziecko na rękach , powitała
ich serdecznie .
- o ! ile tu jedzenia , zupełnie jak w hotelu , dla kogo to wszystko , będziesz pewnie miał ważnych
gości , szkoda , że to nie dla nas.
- ale to dla was - uśmiechnął się , może od trzech lat po raz pierwszy tak naturalnie , spontanicznie
pan Zygmunt do małej , może ośmioletniej dziewczynki
 

piątek, 3 maja 2013

odc 4

- Panie Wiesławie - Salwanicki lubił zawsze jasne sytuacje - to ja nawymyślałem temu człowiekowi.
Oddzwoniłem na wyświetlony numer.
- Wujku Zygmuncie,to ja pożyczyłam telefon od tego pana,nie gniewaj się na mnie - dziewczynka zarzuciła mu ręce na szyję
- no już dobrze,niech pan przeprosi tego człowieka ode mnie.
- dobrze panie prezesie,postaram się to jakoś załatwić,chociaż już nic z tego nie rozumiem.
- ma pan u mnie dobrą  kawę panie Wiesławie i kolega również,jak pan wpadnie,to wszystko się wyjaśni.
- ale z koniakiem panie prezesie.
- naturalnie,a teraz już idziemy,zrobiło się późno.
Przypatrujący się temu Antoni niechętnie wziął kilka reklamówek,zawierający cały dobytek gości prezesa,za nim podążał pan Zygmunt z małą Kasią,która ani na chwilę nie wypuściła jego ręki,druga trochę starsza dziewczynka i zmieszana,bezradna kobieta.
- jedziemy do ciebie Wujku?Naprawdę?Jesteśmy strasznie głodni i mama jest chora.Nie kazała mi do ciebie dzwonić,ale podbiegłam do tego pana i pożyczyłam telefon,już nie mogłam dłużej wytrzymać,wyrzucili nas z domu,a ty jesteś taki dobry,zapłaciłeś za mnie wycieczkę i obiady,pamiętasz, wtedy,kiedy pojechałeś z nami na tą wycieczkę,i na karuzelach z nami jeździłeś,pamiętasz tą kolejkę co zjeżdżała do wody,a te miasteczko wodne z tymi gorylami,jak prawdziwe....- prezes przestał rozumieć dalszy potok słów,przypatrywał się wpatrzonej w niego tymi dużymi,zielonymi oczkami,krótko obstrzyżonej,szczuplutkiej,o chłopięcej budowie dziewczynce.
I właśnie dostrzegł a może właściwie chciał dostrzec swojego synka.Przez chwilę wydawało mu się,
że to z nim idzie za rękę..Głos - a może mu się tylko zdawało - też był identyczny.
- ale Wujku , ty mnie w ogóle nie słuchasz,masz dziwne,nieprzytomne oczy,co ci jest?

 
Google AdSense Konto hostowane Identyfikator wydawcy: pub-8560694017410181 adam13x@wp.pl 2 Wyloguj się Strona główna Moje reklamy Zaakceptuj lub zablokuj reklamy Raporty skuteczności Pomoc Treść Jednostki reklamowe Kanały niestandardowe Kanały URL Style reklamy Inne usługi Treść > Jednostki reklamowe Obecnie masz tylko konto hostingowe, więc kod reklamy będzie wyświetlany jako puste miejsce poza witrynami partnerów hostingowych. Aby dowiedzieć się, jak wyświetlać rzeczywiste reklamy w innych witrynach, zapoznaj się z naszym Centrum pomocy. Nazwa Rozmiar reklamy Średni prostokąt – 300 x 250 Typ reklamy Tylko reklamy tekstoweReklamy tekstowe i displayoweTylko reklamy displayowe Wyświetl przykłady typów i rozmiarów reklam Reklamy rezerwowe Pokaż puste miejscePokazuj inne reklamy z innego adresu URLWypełnij przestrzeń jednolitym kolorem Kanały niestandardowe Utwórz nowy kanał niestandardowy Brak kanałów niestandardowych do dodania Nie dodano żadnych kanałów niestandardowych Styl reklamy (tylko reklamy AdWords) Wybierz styl reklamy Użyj ustawień niestandardowych Ta jednostka reklamowa ma własne ustawienia stylu zamieszczone poniżej. Aby zmienić te ustawienia w przyszłości, potrzebna będzie edycja jednostki reklamowej. Obramowanie # Tytuł # Tło # Tekst # Adres URL # Styl narożnika . . . Rodzina czcionek Użyj wartości domyślnej kontaDomyślna rodzina czcionekArialVerdanaTimes Rozmiar czcionki Użyj wartości domyślnej kontaDomyślny rozmiar czcionkiMałaŚredniaDuża Utwórz nowy styl reklamy za pomocą tych ustawień niestandardowych Zapisz Pobierz kod Anuluj Wyświetl w: Klasyczny | Niska przepustowość łącza © 2013 Google-Warunki korzystania z usługi Reklama została utworzona Kod reklamy Możesz wkleić ten kod do dowolna strona internetowa lub witryna, który jest zgodny z naszą zasady programu. Typ kodu SynchronicznieAsynchroniczny (BETA) Kod reklamy Pomoc w implementacji kodu można znaleźć w naszym Podręcznik implementacji kodu. Zamknij